Nowy lepszy Dominik
Źródło: Iza Sekulska
21 Sep 2016 13:53
tagi:
weganizm, kolarstwo, Romet, Dominik Grządziel
RSS Wyślij e-mail Drukuj
Venus Williams, David Carter, Lizzie Armitstead, Martina Navratilova, Mark Cavendish to tylko kilku spośród znanych sportowców, którzy są weganami. W Polsce również nie brakuje zawodników - wegan odnoszących sukcesy. Zdeklarowaną weganką jest brązowa medalistka w pięcioboju nowoczesnym z Rio, Oktawia Nowacka. Ale przecież nie tylko ona. Wcale nie musimy daleko szukać, wystarczy szerzej otworzyć oczy i okazuje się, że w naszym środowisku także są ludzie, którzy patrzą na świat inaczej niż większość. Dominik Grządziel – znakomity kolarz MTB, świetny kolega, oraz człowiek obdarzony dużą wrażliwością. Bo przecież bycie weganinem jest równoznaczne z dużymi pokładami empatii i pokojowego nastawienia do świata. Namówiłam Dominika na rozmowę o jego drodze do sukcesów… nie tylko sportowych.

„Buli” – wyczytałam na Facebooku, że Twoja ksywka nie jest przypadkowa. Zatem zacznijmy od tego. Opowiedz coś więcej na ten temat.

Dzięki kochanej babci i mamie, w czasach szkoły podstawowej byłem okrąglutki jak ten bałwanek z bajki – Buli. Koledzy z podwórka nie musieli się długo zastanawiać nad wyborem ksywki dla mnie… dzisiaj wyglądam odrobinę inaczej, ale ksywa jak to ksywa – pozostaje z człowiekiem na zawsze.

No tak, ale potem nadeszła przygoda z kolarstwem i zostało tylko wspomnienie dawnego Bulego. Rozumiem, że sport, a dokładnie kolarstwo sprawiło, że dziś rozmawiam z wycieniowanym, wysportowanym, odnoszącym sukcesy Dominikiem. Kiedy rozpoczęła się Twoja przygoda z MTB? I które starty uważasz za swoje największe sukcesy?

Po raz pierwszy wystartowałem w maratonie MTB chyba w 2007 roku. W miarę regularnie zacząłem się ścigać dwa lata później, a od 2010 roku jazda na rowerze podporządkowana jest treningom i startom w wyścigach. Największym moim sukcesem, jak do tej pory, było chyba zwycięstwo open na dystansie mega podczas MTB Marathonu w Istebnej w 2012 roku. Generalnie przez te lata udało mi się kilka razy wygrać maratony w klasyfikacji open i te zwycięstwa cieszą mnie najbardziej. W tym sezonie dużo satysfakcji dało mi wygranie etapówki MTB Trophy na krótszym dystansie.

opis

Od kilku miesięcy jesteś zdeklarowanym weganinem. Założyłeś nawet tematyczny fanpage na FB. Co było głównym powodem zmiany diety?

Impulsem przejścia na stuprocentową dietę roślinną było uświadomienie sobie całego zła i cierpienia, jakie ludzie wyrządzają zwierzętom. Krowy hodowane w celu uzyskania mleka, czy kury w celu uzyskania jajek, to zwierzęta żyjące w ciągłym bólu i strachu. Wyzyskiwane do granic możliwości, często maltretowane, kończą swój marny żywot w rzeźni albo na śmietniku. Całkowita rezygnacja z produktów odzwierzęcych, to jedyna droga dzięki której można wyrazić sprzeciw wobec takiego traktowania rozumnych i czujących istot.

Weganizm to nie tylko dieta, to pewien styl życia. Czy ideologia wegańska jest Ci bliska?

Ideologia weganizmu jest mi bardzo bliska i staram się w życiu nią kierować. Tym samym nie kupuję ubrań i obuwia ze skóry, a kosmetyki i środki czystości wybieram takie, które nie są testowane na zwierzętach. Oczywiście neguję również wykorzystywanie zwierząt do celów czysto rozrywkowych, jak np. cyrk, corrida itp. Myślę też, że niejako obowiązkiem każdego weganina jest propagowanie wegańskiego stylu życia, dlatego też postanowiłem stworzyć na facebooku moją stronę Cyclo Vegan, dzięki której chciałbym wszystkim pokazać, że uprawianie kolarstwa będąc na diecie roślinnej jest jak najbardziej możliwe i w gruncie rzeczy całkiem proste!

opis

No właśnie…

Amerykańska Organizacja Dietetyków
Odpowiednio zaplanowane diety wegetariańskie, w tym diety ściśle wegetariańskie, czyli wegańskie, są zdrowe, spełniają zapotrzebowanie żywieniowe i mogą zapewniać korzyści zdrowotne przy zapobieganiu i leczeniu niektórych chorób. Dobrze zaplanowane diety wegetariańskie są odpowiednie dla osób na wszystkich etapach życia, włącznie z okresem ciąży i laktacji, niemowlęctwa, dzieciństwa, dojrzewania, oraz dla sportowców.

- to stanowisko Amerykańskiej Organizacji Dietetyków. Nie budzi wątpliwości co do tego, że dieta wegańska nie przeszkadza w wyczynowym uprawnianiu sportu (o czym świadczą sukcesy wielu sportowców, m.in. wspomnianej brązowej medalistki z RIO). Twoje tegoroczne wyniki też raczej mówią same za siebie. Czy pomimo tego spotykasz się z niezrozumieniem w rodzimym środowisku kolarskim z powodu zmiany diety?

Tak. W każdym środowisku, a sportowym przede wszystkim (kolarstwo nie stanowi tu wyjątku), panuje pogląd, że jedyne wartościowe białko, to białko zwierzęce i nic nie jest w stanie go zastąpić. Jest to oczywista bzdura i nawet nie za bardzo mam ochotę na ten temat dyskutować!
Reakcje znajomych kolarzy są różne. Jedni to rozumieją i popierają, a czasem nawet ograniczają spożywanie mięsa lub wręcz z niego kompletnie rezygnują. Inni pewnie patrzą na mnie jak na niezrównoważonego psychicznie i myślą, że to jakaś fanaberia, podążanie za modą itp. Prawda jest taka, że jeżeli ktoś nie znajdzie w sobie empatii do zabijanych zwierząt, to nigdy nie zrozumie mojego postępowania i będzie mnie traktował, mówiąc kolokwialnie, jak jakiegoś oszołoma…

Ale czasem chyba dyskutujesz, próbujesz przekonać do swoich racji? Masz teraz okazję wypowiedzieć się do szerszego audytorium. Jak zachęciłbyś innych do wegańskiej diety?

Chyba każdy weganin ma w swoim życiu taki okres zaraz po przejściu na jasną stronę mocy, podczas którego chce walczyć z całym niewegańskim światem i traktuje wszystkich jak bestialskich morderców, którzy z zimną krwią są w stanie zabić świnkę dla plasterka boczku. U mnie, na szczęście, ten okres trwał stosunkowo krótko, ale chyba wszystkich w pracy zdążyłem pewnie obrazić, oraz zanudzić na śmierć opowieściami o tym, co dzieje się w rzeźniach, czy na kurzych fermach nastawionych na pozyskiwanie jajek. Tak jak powiedziałem powyżej, dopóki człowiek nie poczuje, że zabijanie innych myślących i czujących istot, po to żeby zaspokoić swoją potrzebę zjedzenia hamburgera, jest delikatnie mówiąc niewłaściwe, to nie zrozumie motywacji wegan.
Co powiedziałbym teraz innym? Jeżeli zależy wam na waszym zdrowiu, a los zwierząt czy w ogóle naszej planety nie jest Wam obcy, to spróbujcie chociażby ograniczyć spożycie mięsa i innych produktów odzwierzęcych. To nic nie kosztuje, a w zamian można zyskać spokój sumienia, poczucie, że robi się coś wartościowego, no i spróbować całej masy innych smaków! Gdybym nie zmienił diety, nigdy bym nie poznał jak pyszna może być czerwona soczewica, falafele (kotlety z ciecierzycy) czy szpinak z mlekiem kokosowym.

Na diecie wegańskiej jesteś od kilku miesięcy. Jak wcześniej wyglądała Twoja dieta? Jak bardzo różniła się od obecnej?

Od kilku lat staram się odżywiać zdrowo, sam przygotowuję sobie znaczną większość posiłków. Moja dieta wegańska tak naprawdę nie różni się znacząco od tej z czasów, gdy byłem wszystkożercą. Po prostu mięso zastąpiłem roślinami strączkowymi w formie pierwotnej bądź przetworzonej (tofu, kotlety sojowe itp.), zamiast twarogu na kanapkę daję pajdę naturalnego tofu, a do kawy i owsianki stosuję mleko roślinne. Niewątpliwym plusem diety roślinnej jest rezygnacja z 99% słodyczy, gdyż zawierają w sobie produkty mlekopodobne i/lub jajka. Koniec z podjadaniem ciasteczek w pracy :)

opis

Czytałam na blogu Oktawii Nowackiej, że weganie to ludzie, którzy mają bardzo urozmaiconą dietę - wbrew temu co nam, nieweganom może się wydawać. Jakie są więc Twoje smaki? Czy zdradzisz nam jak wygląda Twój dzień i jak różni się ten kiedy musisz wycisnąć ze swojego organizmu 120% możliwości, od tego kiedy masz wolne i odpoczywasz?

Dieta w dni startowe i niestartowe różni się znacznie. W tygodniu pracującym, mój dzienny jadłospis jest do siebie podobny. Dzień zaczynamy (cała rodzina) od owsianki. Tutaj standard: płatki owsiane górskie, rodzynki, pestki, orzechy, zmielone siemię lniane (najważniejszy składnik). Wszystko gotowane na wodzie. Potem do smaku dodajemy mleko roślinne oraz świeże owoce. Jeżeli jest sezon na jakieś owoce, to objadamy się nimi bez opamiętania. Ostatnio na tapecie są śliwki oraz maliny! Po treningu w pracy jem bułkę z pełnoziarnistego pieczywa z masłem orzechowym, tofu i dżemem. Energetyczna bomba w sam raz na uzupełnienie spalonych kalorii. Na obiad mix sałatkowy (jarmuż, szpinak, różne sałaty, pomidory, papryka, ogórek, rzodkiewka itp.) oraz kasza ze strączkami (jaglana, orkiszowa, jęczmienna, gryczana, fasola, ciecierzyca, soczewica itp.). Podwieczorek to owoce, gorzka czekolada, czasem jakieś wegańskie ciastka owsiane. No a dzień kończę kolacją na ciepło. Tutaj już ograniczam węgle i stawiam na gotowane, bądź grillowanie warzywa z dodatkiem roślinnego białka.

opis

Kiedy w weekend wyjeżdżam na wyścig, muszę przygotować sobie posiłki na cały dzień. Przed maratonem ostatnio najbardziej lubię biały ryż z rodzynkami, bananem i pestkami dyni oraz słonecznika, posypany nasionami chia. Po wyścigu kasza jaglana (dobre właściwości odkwaszające organizm) z dodatkiem gotowanych warzyw i jakimś białkiem. Zabieram też sporo owoców, które podjadam w samochodzie w drodze powrotnej. Po powrocie w domu czasami mam możliwość uzupełnienia glikogenu jakimś pysznym wegańskim ciastem, jeżeli akurat żona Agata miała czas coś upiec :)

opis

Co jesz podczas wyścigów? Czy żele wchodzą w grę?

Z reguły w żelach nie ma produktów odzwierzęcych poza koszenilą, dodawaną jako czerwony barwnik. Akurat w żelach, których używam nie ma koszenili, ale tak naprawdę jeżeli na danym produkcie nie ma informacji, że jest on odpowiedni dla wegan, to 100% pewności nigdy nie ma…

Czy odczuwasz zmianę jeśli chodzi o samopoczucie, kondycję fizyczną?

Na razie nie odczuwam żadnych znaczących zmian natury fizycznej, zarówno negatywnych jak i pozytywnych. Jedyną dobrą zmianą jest spadek masy ciała o 3 kg zbędnego tłuszczu w porównaniu do zeszłego sezonu. Lżejszy, jak wiadomo, mogę szybciej wspinać się na podjazdach, co na pewno rzutuje na rezultaty osiągane na wyścigach.
Na pewno jednak wewnętrznie, psychicznie czuję się lepiej, wiedząc że nie przykładam się do niepotrzebnego cierpienia i śmierci zwierząt! Pewnie zabrzmi to górnolotnie, ale po prostu czuję się lepszym człowiekiem.

opis

Ładnie to zabrzmiało Dominik. Dla niektórych być może będzie to wystarczająca motywacja do spróbowania przejścia na dietę wegańską. Dla wzmocnienia Twojego przekazu, zacytuję słowa Oktawii Nowackiej:

Oktawia Nowacka
Czasem mam wrażenie, że świat stanął do góry nogami. W zasadzie to nie wrażenie tylko rzeczywiście tak jest… […] Zobaczyłam w swoich zachowaniach bardzo wiele sprzeczności. Od zawsze miałam w domu dużo zwierząt, kochałam je i dbałam o nie. Kiedy spotykałam na ulicy jakiegoś psiaka zawsze się z nim witałam. Dlaczego więc jedne zwierzęta tak bardzo kochałam, a inne codziennie zjadałam? Bo są gorsze? Mniej inteligentne? Bez uczuć? Absolutnie nie! w Chinach zjada się psy, gdzieś indziej konie, a jeszcze gdzieś indziej żółwie, które są u nas pod ochroną. Zrozumiałam, że nie ma różnic pomiędzy tymi zwierzętami. Wszystkie czują, wszystkie chcą przetrwać i wszystkie zostały stworzone po to, aby żyć na naszej planecie.

Czy Twoja rodzina również odżywia się w ten sposób? Piszesz często o wegańskiej żonie przyrządzającej smakołyki…

Agata jest wegetarianką od kilkunastu lat. Kiedy kilka miesięcy temu zadecydowałem, że przechodzę na weganizm nie musiałem jej nawet tego proponować – bez kłopotu przeszła razem ze mną na jasną stronę mocy.
Nasze córki (8 letnia Anielka i 1,5 roczna Marysia), można powiedzieć że są wegetariankami, gdyż jedzą mięso od przypadku do przypadku, jak czasami któraś babcia im coś upichci. W domu nie kupujemy i nie przyrządzamy mięsa. Anielcia je nabiał i jajka. Marysia jest uczulona na białko krowie, więc automatycznie jest ono wyeliminowane z diety.

Jak sobie radzicie na imprezach rodzinnych? Czy rodzina już wie i przygotowuje dla Was osobne menu? Czy zabieracie swoje posiłki? Jak na przykład wygląda Wigilia? Co wówczas jecie?

Staramy się raczej sami zapewnić sobie menu, żeby nikomu nie sprawiać dodatkowych kłopotów. Agata piecze znakomite wegańskie ciasta, więc na brak słodkości na pewno na takich imprezach nie możemy narzekać!

Jako rodzina ateistów nie przykładamy wagi do Wigilii ani innych świąt kościelnych, które nieuchronnie kojarzą się również z przesiadywaniem przy stole i przejadaniem się. Ostatnią Wigilię, na przykład, spędziliśmy naszą czteroosobową rodziną w górach i jedliśmy pierogi z soczewicą!

opis


Gdzie robicie zakupy? Część wegańskich produktów zapewne nie jest dostępna w „normalnych” sklepach. Co poradziłbyś w tym zakresie tym, którzy zaczynają swoją przygodę z wegańską dietą?

W kuchni stawiam na prostotę. W normalnych sklepach można kupić praktycznie wszystkie wegańskie produkty, które spożywamy: owoce, warzywa, produkty zbożowe, strączki, orzechy, mleko roślinne itp. W tych lepiej zaopatrzonych jest tofu, hummus czy kotlety sojowe. Czasami w sklepach internetowych ze zdrową żywnością robię większe zakupy bardziej wyszukanych produktów, jak płatki drożdżowe czy komosa ryżowa, ale tak naprawdę, bez problemu można się bez nich obyć na co dzień.

Początkującym polecam zweganizować kilka posiłków, które lubią i jedzą najczęściej i od nich zacząć przygodę z dietą roślinną. Po prostu poszukać łatwych zamienników. Zamiast kurczaka na kolację ugotować sobie 100 g soczewicy albo zrobić kotleciki z tofu czy po prostu kotlety sojowe. Do porannej owsianki dodać mleka owsianego i kokosowego zamiast jogurtu. Nie bać się eksperymentować w kuchni i szukać kulinarnych inspiracji w Internecie. Naprawdę są dziesiątki, jeśli nie setki wegańskich blogów, na których można znaleźć zarówno proste, jak i bardzo wyszukane potrawy roślinne, na widok których już ma się ochotę na zostanie weganinem!

Gotuje żona, czy Ty również realizujesz się w kuchni?

Agata gotuje głównie dla siebie i dziewczyn. Ja raczej sam przygotowuję sobie posiłki do pracy oraz kolacje. Poranna owsianka dla całej rodziny jest na mojej głowie. W weekendy, jeśli jestem w domu, to często dzielimy się obowiązkami w kuchni, z tym że ja głównie odpowiadam za zmywanie naczyń :) Nigdy nie byłem domorosłym kucharzem i szczerze mówiąc nie lubię spędzać zbyt wiele czasu przygotowując posiłki. Warzywa na parę, soczewica do garnka, dodać oliwy i gotowe – maksymalnie 30 minut przygotowania.

Jadacie „na mieście”? Można w Krakowie smacznie i wegańsko zjeść?

Można i to bardzo smacznie. W Krakowie jest naprawdę dużo miejsc z kuchnią wegańską. My wybieramy te blisko Rynku, gdyż weekendowy obiad łączymy ze spacerem i wizytą na placu zabaw. Nasze ulubione miejscówki to burgerownia „Krowarzywa” oraz wege restauracyjka „Free Farma Burgerownia”, gdzie oprócz klasycznych burgerów można zjeść np. soj-doga, sałatki, tortille itp. W obu tych miejscach wszystkie potrawy są 100% roślinne i naprawdę przepyszne! Potwierdzają to nie tylko weganie, ale także wielu moich znajomych wszystkożerców. Serwowane burgery w razowej bułce przeładowane są świeżymi warzywami, więc mimo że fast-food to jednak taki posiłek jest naprawdę sporo zdrowszy niż ten z przemieloną krową.

opis

Czy są dni, że odczuwasz tęsknotę za dawną dietą?

Nie. To dziwne, gdyż jadłem stosunkowo dużo mięsa i nabiału - ja autentycznie lubiłem te smaki. Widać wszystko jest w naszej głowie i kiedy widzisz jakiś poważny cel swojego postępowania, to łatwiej przychodzi rezygnacja z przyjemności, także kulinarnych.

Dominik, bardzo dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia we wszystkich przedsięwzięciach sportowych i pozasportowych.

Dziękuję i mam nadzieję, że rozmowa ta sprawi, iż przynajmniej niektóre osoby zainteresują się ideologią wegańską.



Rozmawiała: Iza Sekulska


Komentarze:
Tego artykułu jeszcze nikt nie skomentował.
Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby skomentować ten artykuł.
Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się i w pełni korzystaj z usług serwisu.
Grupa Kolarska
Gomola Trans Airco
Get the Flash Player to see this rotator.
Wirtualne360
Gomola Trans Airco
Panorama 360, Gomola Trans Airco  - Team MTB

Najpopularniejsze artykuły
Subskrypcja
Promuj serwis LoveBikes.pl
RSS Wyślij e-mail Facebook Śledzik Gadu-Gadu Twitter Blip Buzz Wykop



Polecamy
Wejdź i zobacz!
Wspieramy:
MTB Marathon MTB Trophy MTB Challenge
© 2012-2016 Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie zawartości serwisu zabronione.
All right’s reserved.